Jedne zwierzęta mają twarde skorupy, inne puszystą sierść. Ale bywają i takie, które są pozbawione zarówno skorupy, jak i sierści, a mimo to budzą respekt. Ten rok przedszkolny zaczęliśmy jednak miłym akcentem, mogąc głaskać i dotykać te stworzenia, które to lubią i na to pozwalają. I tak wraz z Panem Romanem progi naszego przedszkola przekroczyły ślimaki, żółw wodny, królik, myszki i ciekawski jeż, by uchylić nam rąbka tajemnicy o swoim zwierzęcym świecie.
Na naszym przedszkolnym podwórku znów pojawiły się prawdziwe zwierzęta. Pan Roman przywiózł ze sobą kaczki, kury, pisklaki i króliki. Wspólnie zastanawialiśmy się, co było pierwsze: jajko czy kura. Na własne oczy zobaczyliśmy, że jajka w zależności od gatunku różnią się od siebie wielkością. Sprawdziliśmy także, jak miękkie jest futerko królika oraz skąd się bierze mleko. A nawet udało nam się porozumieć z kaczką, która wystraszona biegała po naszej świeżo skoszonej trawie. Okazało się, ż straciła z oczu swoje rodzeństwo. Pięknie utorowaliśmy jej drogę, za co podziękowała nam wdzięcznym kwa, kwa.
Tego dnia w przedszkolnym ogrodzie pojawiły się… kaczki, kury, koza i króliki. Głodne, więc musieliśmy wykazać się niecodzienną odwagą i nakarmić zwierzęta. Z zaciekawieniem patrzyliśmy na sposób spożywania przez nie pokarmów. Teraz już wiemy, co znaczy zjeść szybko jak kaczka, jak odróżnić pana królika od pani królik czy dlaczego coś spływa po kimś jak po kaczce.